Lista prezentów na Mikołajki dla dziecka od roku do trzech lat
Co wpisać na mikołajkową listę dla rocznego i dwuletniego dziecka, jak sprawdzić bezpieczeństwo zabawek i jak podzielić zakupy między rodzinę.
3 min czytania

Dziecko między pierwszym a trzecim rokiem życia uczy się chodzić, mówić i naśladować dorosłych, wszystko naraz. Zabawki, które trafiają w jeden z tych obszarów, zostają w użyciu do wiosny. Reszta ląduje w skrzyni po dwóch dniach. Mikołajkowa lista prezentów ułożona według tej zasady ratuje zarówno budżet dziadków, jak i miejsce w salonie.
Co naprawdę zajmuje roczne i dwuletnie dziecko
W tym wieku rządzi przyczyna i skutek: klocek wrzucony do otworu znika, naciśnięty guzik wyrzuca kulkę. Sorter kształtów, wieża z kolorowych pierścieni i drewniane puzzle z uchwytami pasują do tego idealnie, a przy okazji ćwiczą precyzję dłoni. Drugi wielki temat to ruch. Drewniany pchacz dla dziecka, które dopiero zaczyna chodzić, jeździk typu Bobby Car (około 150 zł) dla dwulatka i miękka piłka do kopania po korytarzu ratują listopadowe popołudnia, kiedy plac zabaw tonie w błocie. Trzeci obszar to naśladowanie. Garnek z drewnianą łyżką, mała miotełka albo zestaw do zabawy w sklep robią większe wrażenie niż większość interaktywnych zabawek.
Do rysowania i hałasowania wystarczą grube kredki Bambino, farby do malowania palcami i bębenek. Tanio i bez baterii.
Zabawki z migającymi światełkami i dwunastoma melodiami lepiej sobie odpuścić. Dziecko naciska przycisk, zabawka robi wszystko sama, a po tygodniu nudzi. Prosty sorter za 40 zł zajmie je dłużej niż grający pulpit za 200 zł.
Praktyczne rzeczy też mają miejsce na liście. Kubek niekapek w ulubionym kolorze, zabawki do kąpieli albo piżama z Psim Patrolem są w codziennym użyciu, a komuś z mniejszym budżetem dają wygodny wybór.
Sprawdź bezpieczeństwo, zanim wpiszesz zabawkę na listę
Każda zabawka sprzedawana w Polsce musi mieć oznaczenie CE, a te nieodpowiednie dla najmłodszych mają symbol przekreślonej buzi z napisem 0-3. Traktuj ten znak dosłownie. Małe elementy, które zmieszczą się w rolce po papierze toaletowym, to ryzyko zadławienia, niezależnie od tego, jak ładnie zabawka wygląda. W zabawkach na baterie komora powinna być zamykana na śrubkę, nie na zatrzask. Sznurki dłuższe niż kilkanaście centymetrów też lepiej omijać.
Książeczki kartonowe wybieraj grube, z zaokrąglonymi rogami; cieńsze nie przeżyją entuzjastycznego kartkowania. Jeśli na liście jest przebranie, sprawdź rozmiar, żeby dziecko nie deptało po rąbku.
Przed zakupem zajrzyj do unijnego systemu Safety Gate, gdzie publikowane są wycofane produkty, i przeczytaj kilka opinii rodziców na Allegro albo w Smyku. Pięć minut, a oszczędza sporo nerwów.
Podziel listę między rodzinę
Gotową listę wyślij wszystkim, którzy pytają, co kupić na Mikołajki. Wpisz na nią rzeczy w różnych cenach, od książeczki za 20 zł po jeździk, żeby ciocia studentka i dziadkowie mieli z czego wybierać. Kiedy w szerszej rodzinie jest kilkoro dzieci i wszyscy chcą obdarować wszystkich, sensowniej jest wylosować imiona online i ustalić, że każdy kupuje jeden prezent dla jednej osoby, także dla najmłodszych.
Dopisz przy pozycjach konkrety: aktualny ulubiony kolor, bohatera z bajki, rozmiar piżamy. Osoba, która kupuje, nie musi wtedy dzwonić z pytaniami. W tym wieku ulubiona postać potrafi zmienić się w ciągu miesiąca, więc listę zaktualizuj jeszcze w listopadzie.
Patrz na dziecko, nie na półkę w sklepie
Najlepsze pomysły biorą się z obserwacji zwykłego dnia. Jeśli dziecko od tygodnia wyciąga garnki z szafki, wpisz na listę zestaw kuchenny, a nie kolejnego pluszaka. Nie trzeba wydawać dużo. Karton po pralce potrafi wygrać z każdą zabawką, więc lista może być krótka i złożona z rzeczy, które przydadzą się jeszcze za pół roku.
Obok przedmiotów wpisz coś do zrobienia razem: roczny karnet do zoo, zajęcia umuzykalniające albo basen dla maluchów. Z takich prezentów dziecko korzysta długo po 6 grudnia, a dziadkowie chętnie za nie płacą, bo nie zajmują miejsca.
Kiedy masz już pomysły w głowie, załóż listę prezentów, wklej linki do produktów i wyślij ją rodzinie w pierwszej połowie listopada. Kto ma listę wcześniej, ten kupuje bez paniki.



