Losowanie na Mikołajki w klasie i w pracy
Kiedy losować na Mikołajki w 2026 roku, jaką kwotę ustalić w klasie i w pracy oraz jak zrobić losowanie online z listą życzeń.
3 min czytania

Na początku listopada na grupie klasowej ktoś pyta o Mikołajki i po godzinie jest czterdzieści wiadomości o kwocie. W pracy wygląda to podobnie, tylko wiadomości przychodzą mailem.
W tym roku 6 grudnia wypada w niedzielę
Mikołajki w 2026 roku przypadają w niedzielę, więc w szkołach i biurach wymiana prezentów przesunie się na piątek 4 grudnia albo poniedziałek 7 grudnia. Ustal ten dzień od razu, razem z losowaniem. Losuj najpóźniej w połowie listopada, żeby każdy miał dwa, trzy tygodnie na zakupy i nikt nie biegał po sklepach w czwartek wieczorem.
W klasie datę zwykle wybiera wychowawczyni, w pracy ktoś, kto pamięta o kalendarzu wszystkich.
Kwota, przy której nikt nie ma kłopotu
W klasach limit na prezent mikołajkowy wynosi najczęściej od 20 do 50 zł. Lepiej trzymać się dolnej części tej skali, bo na grupie są też rodzice, którzy w grudniu liczą każdy wydatek i rzadko piszą o tym wprost. Co roku w jakiejś klasie ktoś proponuje 100 zł, bo za mniej dziecko podobno dostanie coś, co rzuci w kąt, i zaczyna się kłótnia. W 30 zł zmieści się książka, zestaw flamastrów albo dobre skarpetki, a gra Dobble, która kosztuje od 35 do 50 zł, już raczej nie. To wystarczy, bo dzieci cieszą się samym losowaniem i paczką ze swoim imieniem. Wychowawczyni często losuje razem z dziećmi i wtedy obowiązuje ją ta sama kwota co wszystkich.
W pracy częściej spotyka się 50 zł. Kwota jest górną granicą, więc jeśli znajdziesz coś trafionego za 35 zł, nie musisz dokładać na siłę.
Losowanie online z wykluczeniami
Karteczki w czapce działają, gdy wszyscy siedzą w jednej sali. Wystarczy jedna nieobecność albo dziecko, które wylosuje samo siebie, i losowanie trzeba powtarzać przy całej klasie. Online wpisujesz imiona, a adres e-mail tylko tam, gdzie go znasz, ustalasz kwotę i zaznaczasz, kto nie może wylosować kogo, na przykład rodzeństwo w tej samej klasie albo pary w jednym zespole. Kto ma adres, dostaje wylosowane imię w osobnym mailu, a pozostałym organizator wysyła ich osobisty link, na przykład przez WhatsAppa. Reszta grupy tego imienia nie widzi.
W klasie zamiast adresów dzieci wpisuje się zwykle adresy rodziców. Sprawdź listę przed losowaniem, bo losowania nie da się powtórzyć, a jeśli do klasy dojdzie nowe dziecko, trzeba zacząć nowe. Gdy ktoś poda zły adres, organizator poprawi imię i e-mail w ustawieniach losowania, a osoba, która go wylosowała, zostaje przy nim.
W pracy wystarczy jeden mail
W biurze nie ma grupy rodziców, za to zawsze ktoś jest na urlopie, ktoś na zwolnieniu, a dwie osoby pracują zdalnie. Dlatego losowanie online sprawdza się tu jeszcze lepiej niż w szkole. Napisz jeden mail z kwotą i datą wymiany i dodaj, że udział jest dobrowolny. Kto nie chce brać udziału, po prostu się nie zapisuje i nie musi niczego tłumaczyć. Kierowniczka losuje razem z zespołem i kupuje prezent za tę samą kwotę, wtedy nikt nie czuje się zobowiązany do czegoś droższego. Wymiana w piątek 4 grudnia przy kawie zajmuje kwadrans, jeśli prezenty otwiera się po kolei.
Lista życzeń zamiast zgadywania
Najtrudniej kupić prezent dla kogoś, kogo prawie nie znasz, a w pracy to częsta sytuacja. Każdy uczestnik może dołączyć do losowania swoją listę życzeń z trzema albo czterema pomysłami w ustalonej kwocie. Dziecko zrobi ją z rodzicem w dziesięć minut: konkretna książka, figurka, zestaw do slime'u. W pracy dzięki liście nikt nie dostanie kolejnego kubka z napisem, który wylądowałby w szafce obok trzech poprzednich.
Kto nie chce robić listy, i tak bierze udział.
Jeśli masz już listę klasy albo działu, zorganizuj losowanie na Mikołajki jeszcze w tym tygodniu, a wymianę zapisz w kalendarzu na 4 albo 7 grudnia.



