Lista życzeń na Halloween w ostatniej chwili, co na nią wpisać
Do Halloween został tydzień, a kostiumu nie ma. Co wpisać na listę życzeń, żeby nic się nie dublowało, i gdzie w Polsce szukać tanio.
3 min czytania

Do Halloween został tydzień, dzieci już wiedzą, kim chcą być, a w szafie nie ma nic czarnego poza jedną bluzą. Zamiast biegać po trzech sklepach w piątek wieczorem, spisz wszystko, czego brakuje, w jednym miejscu i daj ten link babci, chrzestnej i koleżance, która i tak pyta, co przynieść na imprezę.
Elementy kostiumu, które pasują do prawie każdej postaci
Czarne ubranie to najszybsza baza: wiedźma, wampir, kot, ninja i włamywacz zaczynają od tego samego golfa i legginsów. Do tego farby do twarzy (zestaw z Pepco albo Smyka za około 20 zł wystarcza zwykle na całą rodzinę), tatuaże zmywalne, kolorowa peruka i jeden mocny dodatek: kły, spiczasty kapelusz, maska. Wygodne buty też wpisz, bo obolałe stopy kończą wieczór szybciej niż nieudany kostium.
Przy kostiumach grupowych ustalcie kierunek, zanim ktokolwiek coś kupi. Disco z lat 70., postacie z jednego filmu albo cała rodzina jako Addamsowie działają tylko wtedy, gdy nikt nie wyłamie się w ostatniej chwili z własnym pomysłem. Gotowy kostium ze Smyka albo Lidla za 40 do 80 zł nie jest wstydem, a dla dziecka, którego cała klasa idzie w kupnych, to najlepsza pozycja na liście dla dziadków.
Dekoracje, które robią wrażenie przy małym nakładzie pracy
Najwięcej robi światło. Pomarańczowe lampki, świece LED i jedna lampa z kolorową żarówką zmieniają pokój w kilka minut, a reszta to już dodatki. Potem sztuczne pajęczyny z plastikowymi pająkami (paczka w Action kosztuje kilka złotych), dynie do wycinania z warzywniaka i naklejki na okna. Na zewnątrz wystarczą dwie dynie ze świeczką i duch z gazy na drzewku; wytwornica dymu robi wrażenie, ale w bloku sąsiedzi nie będą zachwyceni.
W środku przykryj kanapę białym prześcieradłem, wkręć w lampkę fioletową żarówkę i postaw na stole mini dynie z czarnymi świecami. Więcej nie trzeba. Dmuchane dekoracje na ogród odpuść; po jednym sezonie zajmują pół piwnicy i nie da się ich włożyć do niczego innego.
Słodycze na imprezę i dla dzieci chodzących po domach
Na „cukierek albo psikus” sprawdzają się małe batoniki i lizaki pakowane osobno; dzieci i tak porównują potem zdobycze, więc ważniejsza jest liczba niż jakość. Do domu wpisz składniki na ciasteczka w kształcie nietoperzy, barwnik spożywczy do „krwawego” ponczu i białą czekoladę na duchy z truskawek. Talerze z dyniami albo czaszkami z Pepco robią z najzwyklejszych cukierków halloweenowy stół.
Jeśli masz małe dzieci albo po prostu wolisz mniej cukru, wpisz na listę naklejki, tatuaże zmywalne, małe figurki i książeczki o duchach. Przy furtce znikają tak samo szybko jak cukierki.
Sprytne zakupy, gdy czasu jest mało
Wybieraj rzeczy, które przydadzą się do kilku kostiumów. Czarny lakier do paznokci pasuje do wiedźmy, wampira i gotyckiej stylizacji naraz, a jedna paleta cieni w mocnych kolorach zamienia prawie każdego w wybraną postać. Zanim kupisz coś nowego, przejrzyj lumpeks i własną szafę: garnitur plus tubka sztucznej krwi to gotowy biurowy zombie.
Wszystko, co cyfrowe, działa nawet dzień wcześniej: playlista z dreszczykiem, dekoracje do wydruku i poradniki do makijażu. Dostawa fizycznych rzeczy z Allegro w ostatnim tygodniu października to loteria, więc kostium zamawiaj najpóźniej w poniedziałek.
Jedna lista zamiast dziesięciu wiadomości
Kiedy stworzysz listę życzeń, wklejasz linki do konkretnych produktów, a nazwa, zdjęcie i cena pojawiają się same. Każdy, kto chce pomóc, rezerwuje jedną pozycję i nikt nie kupi drugiej wytwornicy dymu. Ciocia z innego miasta może dorzucić się do droższej rzeczy zamiast wysyłać kolejną paczkę cukierków.
Stworzenie listy życzeń zajmuje kwadrans, dłużej trwa decyzja, czy dynie mają być prawdziwe. Jeśli link będzie gotowy dziś wieczorem, w piątek zamiast biegać po sklepach zajmiesz się wycinaniem dyń.



