Jak zrobić halloweenowego Tajnego Mikołaja w pracy i ze znajomymi
Halloweenowy Tajny Mikołaj krok po kroku: kiedy zamknąć zapisy, jaki budżet podać, jakie prezenty trzymają się tematu i jak zrobić z tego imprezę.
3 min czytania

Losowanie prezentów kojarzy się z grudniem, ale halloweenowa wersja przyjmuje się w biurach i wśród znajomych coraz częściej, bo w październiku nikt nie ma jeszcze dość zakupów. Mechanika jest ta sama co przy Mikołajkach w pracy, zmienia się papier, budżet i to, że połowa osób przychodzi w kostiumie.
Ustalcie zasady, zanim ktokolwiek zacznie kupować
Najpierw kto bierze udział: zespół, grupa znajomych, rodzina albo goście imprezy. Zapisy zamknij dwa, trzy tygodnie przed wymianą, czyli przy imprezie 31 października najpóźniej około 10 października; później dostawy z Allegro robią się nerwowe.
Przy zapisach poproś każdego o trzy rzeczy: ulubione halloweenowe słodycze, temat, którego nie znosi, i ewentualne ograniczenia (alergie, brak alkoholu). Kiedy losujesz imiona online, każdy dostaje wynik na maila i nikt nie musi ciągnąć karteczek z kapelusza przy całym biurze. Z góry powiedz też, czy prezent ma być halloweenowy, czy zwykły w strasznym papierze; bez tej decyzji ktoś przyniesie świecę z dynią, ktoś inny kubek z kotem i oboje będą się czuli nie na miejscu.
Załóż jeden wątek na Slacku albo grupę na WhatsAppie tylko do spraw organizacyjnych. Kto chce, dodaje zabawę: zagadkowe podpowiedzi o darczyńcy w tygodniu przed wymianą albo anonimowe paczki podrzucane na biurko.
Budżet od 40 do 100 zł
Wśród znajomych 40 do 60 zł zostawia miejsce na pomysł i nikogo nie boli. W pracy zwykle sprawdza się 50 do 80 zł. Rodziny i bliskie grupy, które chcą pójść na całość, ustalają 100 zł; wtedy mieści się bilet na horror w kinie albo zestaw piw z lokalnego browaru w halloweenowych etykietach.
Podaj przedział, nie jedną kwotę. Zapis „50 do 70 zł” uwzględnia to, że jedni kupują w Action, a inni w Empiku. Papier i dodatki wliczaj do budżetu, halloweenowe pakowanie potrafi zjeść 15 zł.
Prezenty, które trzymają się tematu
Dla łasucha: worek Haribo w kształcie duchów, czekoladki w strasznym pudełku albo domowe ciasteczka z lukrową pajęczyną. Na jesienne wieczory: świeca o zapachu dyni i cynamonu, wełniane skarpety w nietoperze, kubek pod grzaniec. Dla kogoś, kto Halloween traktuje poważnie: dodatek do kostiumu, klasyczny horror na Blu-ray albo bilety do domu strachu, które w większych miastach działają przez cały październik.
Własnoręczne prezenty wypadają tu lepiej niż w grudniu, bo temat jest wąski: pomalowana dynia, kule do kąpieli, playlista z dreszczykiem, album ze zdjęciami z zeszłorocznej imprezy. Praktyczne rzeczy z sezonowym akcentem też się bronią, na przykład kawa z palarni w jesiennej edycji, herbata z pomarańczą i goździkami albo ściereczki kuchenne w dynie.
Można też odejść od przedmiotów: zestaw na wieczór filmowy z popcornem i słodyczami, składniki na dwa halloweenowe koktajle, materiały na wspólne wycinanie dyń. Tanie plastikowe gadżety z działu sezonowego odpuść; po 1 listopada nikt nie wie, co z nimi zrobić.
Sama wymiana ma być wydarzeniem
Przyciemnione światło, kilka świec LED i muzyka w tle zmieniają rozdawanie paczek w imprezę. Kostiumy dodają tajemniczości i dają wszystkim coś do sfotografowania.
Przed ujawnieniem darczyńców zróbcie zgadywankę: każdy typuje, kto go wylosował, a za trafienie jest dodatkowa paczka cukierków. Między paczkami niech ktoś opowie, czemu wybrał akurat to. Dyniowe muffinki, grzany cydr albo koktajle dla grupy dorosłych domykają wieczór.
Zdjęcia rób tym, którzy chcą; kto woli zostać poza kadrem, ma do tego prawo. Wspólny album po imprezie ułatwia namówienie tych samych ludzi za rok.
Jeśli halloweenowy Tajny Mikołaj ma się odbyć 31 października, zbierz zapisy w pierwszym tygodniu miesiąca i od razu podaj budżet, przy którym nikt nie zaciska zębów. Możesz zorganizować Tajnego Mikołaja w kilka minut i rozesłać losowanie, gdy tylko wszyscy się zapiszą.



