Przy ślubie w grudniu lista ślubna i świąteczna muszą być osobne
Jak prowadzić listę ślubną i świąteczną listę życzeń w tym samym miesiącu, żeby goście nie kupowali dwa razy tego samego i nie czuli presji.
3 min czytania

Ślub między świętami a sylwestrem ma swoje zalety: cała rodzina i tak jest w kraju, sala jest już ozdobiona, a urlop bierze się raz. Ma też jedną wadę. Ciocia kupuje wam prezent ślubny i prezent świąteczny w tym samym tygodniu, w tym samym sklepie, i bez jasnego podziału obie paczki wyglądają tak samo.
Lista ślubna to dom, lista świąteczna to wy
Na listę ślubną trafia to, z czego urządzicie wspólne mieszkanie: garnki, pościel, odkurzacz, dopłata do remontu. Lista świąteczna jest osobista i mniejsza: książka, słuchawki, wełniany sweter, bilet na koncert.
Kiedy zakładasz listę ślubną, trzymaj się większych, wspólnych zakupów, a przyjemności zostaw na grudzień. Gość od razu widzi, która paczka jest na którą okazję, a wy nie dostajecie dwóch kompletów noży.
Koperty załatwcie osobno. W Polsce większość gości weselnych i tak przyniesie pieniądze, więc na liście ślubnej zostawcie miejsce na dopłatę do konkretnego celu, na przykład do podróży poślubnej w lutym, a rzeczy wpiszcie dla tych, którzy chcą coś zapakować.
Jedna zasada: nic nie ląduje na obu listach. Jeśli mikser jest na ślubnej, na świątecznej go nie ma, nawet w innym kolorze.
Lista ślubna idzie wcześnie, świąteczna czeka do grudnia
Listę ślubną wyślijcie razem z zaproszeniami, najlepiej w październiku, zanim zacznie się przedświąteczny tłok w sklepach i wysyłki zaczną się spóźniać. Goście mają wtedy dwa miesiące na spokojne zakupy. Kto wyśle listę ślubną 10 grudnia, dostanie połowę prezentów po weselu.
Ze świąteczną listą poczekajcie, aż zaproszenia rozejdą się i ludzie potwierdzą obecność. Pierwszy tydzień grudnia jest w sam raz: prezent ślubny większość ma już odhaczony. Kiedy obie listy wychodzą w różnym czasie, nikt nie dostaje dwóch list w jednej wiadomości.
Powiedzcie wprost, że termin jest niewygodny
Bliskiej rodzinie i przyjaciołom powiedzcie otwarcie, że w tym roku ślub i święta się nakładają i że rozumiecie, co to znaczy dla ich portfela. Jedno zdanie przy niedzielnym obiedzie oszczędza tygodni domysłów. Rodzicom warto dodać, że nie oczekujecie od nich dwóch dużych prezentów, bo często i tak dokładają się do wesela.
Część gości połączy prezent ślubny ze świątecznym w jedną większą rzecz, inni dadzą dwa osobne. Obie wersje są w porządku i warto to powiedzieć na głos. Kiedy tworzysz świąteczną listę życzeń, wpisz na nią rzeczy od 40 zł do 300 zł, żeby ktoś, kto właśnie wydał 500 zł na prezent ślubny, miał z czego wybrać bez wstydu.
Na droższe rzeczy z listy ślubnej niech goście się zrzucą
Zrzutki działają przy grudniowym ślubie wyjątkowo dobrze, bo dalsza rodzina i tak siedzi razem przy wigilijnym stole. Kuzyni dzielą między siebie mikser planetarny za 1500 zł, znajomi z pracy składają się na ekspres. Lista, na której kilka osób może dołożyć się do jednej pozycji, załatwia to bez zbierania gotówki do koperty.
Dostajecie wtedy jedną rzecz, na której wam naprawdę zależało. Cztery drobiazgi, które trzeba gdzieś schować, zostają w sklepie.
Zapisujcie, kto co dał, i dziękujcie za każdą okazję osobno
Kiedy prezenty przychodzą na ślub i na święta w odstępie tygodnia, prowadźcie prostą tabelkę: od kogo, co, na jaką okazję. Arkusz w telefonie wystarczy. Bez tego w styczniu nikt nie pamięta, czy koc był od wujka Marka na ślub, czy od jego żony na święta.
Dziękujcie od razu i konkretnie. W podziękowaniu ślubnym napiszcie, gdzie prezent stanie w mieszkaniu; świąteczne może być luźniejsze, wystarczy wiadomość ze zdjęciem. Goście zauważają, kiedy ktoś to robi porządnie, zwłaszcza w miesiącu, w którym wszyscy mają za dużo na głowie.
Możecie już teraz utworzyć listę ślubną i wysłać ją z zaproszeniami, a świąteczną założyć na początku grudnia, kiedy potwierdzenia będą już w skrzynce.



