Prezent urodzinowy dla nastolatka, który nie wyląduje w szufladzie
Co nastolatki naprawdę chcą dostać na urodziny: słuchawki, karta do sklepu z ciuchami, bilety, gotówka. Jak wybrać bez zgadywania i kiedy zapytać.
3 min czytania

W marcu nastolatek chce tylko deskorolki. W maju deska stoi w piwnicy, a on mówi wyłącznie o mechanicznej klawiaturze. Kupowanie prezentu nastolatkowi to strzelanie do ruchomego celu: zainteresowania zmieniają się co miesiąc, znajomi liczą się bardziej niż rodzina, a gust jest dużo bardziej sprecyzowany, niż wygląda to z zewnątrz.
Elektronika i gry nadal na górze listy
Słuchawki bezprzewodowe, klawiatura mechaniczna i nowa gra na konsolę to trzy rzeczy, które pojawiają się na liście prawie każdego nastolatka. Akcesoria do telefonu to też bezpieczny wybór, bo używa się ich codziennie: etui, o którym wspominał, powerbank, słuchawki douszne. Za 150 do 400 zł da się tu trafić bez większego ryzyka.
Roczny Spotify Premium albo abonament na gry cieszy długo po urodzinach. Jeśli nastolatek coś tworzy, tablet graficzny, lampa pierścieniowa do nagrywania albo prosty program do montażu wspierają to, co już robi, zamiast podsuwać mu nowe hobby, którego nie chciał.
Ubrania: niech wybierze sam
Nastolatek ubiera się, żeby pokazać, kim jest i do kogo należy, a to zmienia się z tygodnia na tydzień. Bluza wybrana przez ciocię przegrywa z kartą do sklepu, w którym on sam kupuje, bo pozwala wybrać rzecz z tego miesiąca, a nie z poprzedniego. Karta za 200 zł do konkretnego sklepu jest lepszym prezentem niż bluza za 300 zł z niewłaściwej marki.
Biżuteria, zegarek i plecak sprawdzają się, bo nie ma problemu z rozmiarem. Kosmetyki do twarzy z marek, o których mówi się w szkole, trafiają do coraz większej liczby piętnastolatków. Marka ma dla nastolatka większe znaczenie niż dla dorosłego, bo w jego grupie konkretne logo coś znaczy, i z tym się nie dyskutuje.
Bilety zamiast rzeczy
Bilet na koncert, wejściówka do Energylandii, voucher na escape room albo kręgle dają nastolatkowi to, co w tym wieku liczy się najbardziej: coś do zrobienia ze znajomymi. Kup dwa bilety, a nie jeden. Sam nigdzie nie pójdzie.
Kurs fotografii, warsztaty kulinarne albo zajęcia plastyczne mają sens tylko wtedy, gdy wpisują się w to, czym nastolatek już się zajmuje. Dla starszych dobrze działa wszystko, co wiąże się z samodzielnością: kurs prawa jazdy, pierwszy wyjazd z klasą bez rodziców. Ścianka wspinaczkowa, gokarty albo wakepark zaspokajają głód nowości i odrobiny adrenaliny.
Prezenty pod prawdziwe zainteresowania
Jeśli widzisz, czym nastolatek naprawdę żyje, trafisz lepiej niż z czymś ogólnym. Dobre markery Copic albo szkicownik z grubym papierem mówią przyszłemu rysownikowi, że ktoś to widzi. Koszulka klubu, któremu kibicuje, albo nowe korki sprawdzą się u nastolatka, który trenuje trzy razy w tygodniu.
Czytający chcą najnowszej powieści young adult albo ładnego wydania tej, którą przeczytali w bibliotece. Grający na gitarze docenią struny, kapodaster albo mały interfejs do nagrywania. Taki prezent pokazuje, że wiesz, co go naprawdę obchodzi. Wyobrażenie o tym, co powinien lubić „typowy nastolatek”, wcale tu nie pomaga.
Gotówka nie jest lenistwem
Pieniądze i karty podarunkowe wyglądają na bezosobowe, a bardzo często są dokładnie tym, czego nastolatek chce. To wiek, w którym samodzielne decydowanie o zakupie liczy się bardziej niż sam zakup. 200 zł w kopercie z dopiskiem „na te słuchawki, o których mówiłeś” to prezent przemyślany, nawet jeśli nie wygląda efektownie.
Jeśli sama koperta wydaje ci się zbyt prosta, dołóż do niej drobiazg: tabliczkę czekolady, którą lubi, albo kartkę z kiepskim żartem. Pozwolenie nastolatkowi na własny wybór prawie zawsze wygrywa z rzeczą prawie trafioną.
Najlepsza metoda to zapytać
Dobre prezenty dla nastolatka biorą się z uważności: co wspomniał mimochodem przy obiedzie, co pokazuje na Instagramie, albo z prostego pytania wprost. Większość nastolatków woli, żeby ich zapytać, niż dostać niespodziankę, która nie trafia. Dla nich liczy się trafienie, a samo zaskoczenie nie ma większego znaczenia.
Zaproponuj, żeby założył listę życzeń urodzinowych i podał link, kiedy rodzina zapyta o prezent. Dziadkowie, ciocie i koledzy wybierają wtedy z rzeczy, które on sam wpisał, kilka osób może się zrzucić na te droższe słuchawki, a wy nie kupujecie deskorolki miesiąc po tym, jak przestała go obchodzić.



