Prezent na Wielkanoc na ostatnią chwilę z listy życzeń dziecka
Trzy dni do Wielkanocy i pusty koszyczek. Jak wybrać prezent z listy życzeń dziecka, co brać z niej pierwsze i jak ją założyć, jeśli jej nie ma.
2 min czytania

Jest Wielki Czwartek, w koszyczku leży czekoladowe jajko i nic więcej, a sklep z zabawkami zamyka się za dwie godziny. Jeśli twoje dziecko prowadzi listę życzeń, nie musisz zgadywać. Masz przed sobą bieżący zapis tego, czego naprawdę chce, w dodatku spisany jego słowami, a to zwykle różni się od tego, co dorosłym wydaje się odpowiednie dla siedmiolatka.
Co dzieci wpisują na listy wiosną
Rzeczy do tworzenia to stały punkt: kolorowanki, farby akwarelowe, zestaw do robienia bransoletek. Z nadejściem cieplejszych dni przybywa sprzętu na dwór, jak skakanka, frisbee, kreda do rysowania po chodniku albo mały zestaw ogrodniczy z nasionami. Książki pojawiają się często i zwykle jako konkretne tytuły, na przykład kolejny tom „Dziennika cwaniaczka”, dlatego to najłatwiejszy prezent wielkanocny. Gry planszowe i puzzle też trzymają się wysoko.
Nie pomijaj drobiazgów. Długopis zmieniający kolor, arkusz naklejek albo mała figurka za 15 zł potrafią znaczyć dla dziecka więcej niż duży prezent, nad którym długo się zastanawiasz. Dzieci wpisują takie rzeczy na listę, bo naprawdę ich chcą, a nikt ich nie kupuje, bo wydają się za małe.
Jak z listy wybrać to, co do koszyczka
Przejrzyj listę i zaznacz rzeczy w dwóch cenach: jeden drobiazg do koszyczka za 20 zł i jeden większy prezent za 80 do 150 zł. Pierwszeństwo daj pozycjom dodanym niedawno. Książka o dinozaurach wpisana tydzień temu to lepszy strzał niż zestaw plastyczny z listopada, bo zainteresowania siedmiolatka zmieniają się co miesiąc. Rzeczy wiosenne i zabawki na dwór nabierają sensu teraz, kiedy da się wyjść bez kurtki.
Jeśli twoje dziecko nie ma jeszcze listy, Wielkanoc to dobry pretekst, żeby ją założyć. Możecie razem stworzyć listę życzeń i przedstawić to jako planowanie urodzin, a w tle po cichu notować na niedzielę. Wklejasz link do produktu, a nazwa, zdjęcie i cena wskakują same, więc dziecko może to robić samo.
Koszyczek, który dziecko rozpozna
Dziecko, które znajduje w koszyczku coś ze swojej listy, reaguje inaczej niż na przypadkowy zakup z kasy w Rossmannie. Widzi, że ktoś je słuchał. Połóż wymarzoną książkę obok czekoladowych jajek albo wsuń wybraną figurkę koło pluszowego królika; tradycja zostaje, a prezent trafia w prawdziwe zainteresowania.
Przy dwójce albo trójce dzieci lista pomaga też wyrównać wartość koszyczków. Dzieci porównują wszystko, a lista pokazuje czarno na białym, że starsza dostała za tyle samo co młodszy, tylko inne rzeczy.
Ta sama lista przyda się na urodziny i Święta
Lista, która ratuje Wielkanoc, załatwia też urodziny w czerwcu i Mikołajki w grudniu. Zachęcaj dziecko, żeby aktualizowało ją, kiedy zmieniają się zainteresowania. Przy okazji uczy się odróżniać rzeczy, których naprawdę chce, od zachcianki po jednej reklamie na YouTube. Dziadkom, ciociom i wujkom podeślij link, kiedy zapytają o prezent, bo to oni najczęściej nie wiedzą, co jest odpowiednie dla danego wieku, i kończą na trzeciej piłce.
Do niedzieli jest jeszcze czas. Jeśli lista istnieje, otwórz ją teraz i zarezerwuj dwie rzeczy, żeby babcia nie kupiła tych samych. Jeśli nie, możesz stworzyć ją w kilka minut razem z dzieckiem i w sobotę wiedzieć dokładnie, po co idziesz do sklepu.



